piątek, 18 grudnia 2009

The Ocean Collective - 28.02.2009 Progresja

The Ocean Collective. Ta grupa była dla mnie totalną niespodzianką, bo wcześniej nie znałam ich twórczości i naprawdę cieszę się maksymalnie, że trafiłam akurat na edycje Show No Mercy właśnie z nimi. Odkopuję trochę temat tego koncertu, bo odbył się na początku roku, ale The Ocean wywarło na mnie takie wrażenie, że od lutego na stałe zagościło na liście moich ulubionych zespołów wchodząc do mojej "Wielkiej Trójki", zaraz obok Katatonii i Faith No More. Pokręcone dźwięki, klimat, głębia - to właśnie to, co tygrysy lubią najbardziej. Zespół jest w trakcie nagrywania nowej płyty, niestety bez cudownego Mike'a Pilata na wokalu, ale wierzę, że wyjdzie im prawdziwe cudeńko. Szkoda, że ich wytwórnia nie kładzie nacisku na promocję, bo moim zdaniem jest to jedna z tych grup, która zdecydowanie nie jest doceniona. Jeśli macie ochotę przyjrzeć się ich twórczości, podaję linka do ich strony.

Tym samym jest to jeden z ostatnich postów koncertowych w tym roku. Jutro czeka mnie ostatni festiwal - Rock Metal Fest w Stodole (11 zespołów, 10 godzin muzyki non-stop). A potem przyjdzie czas na podsumowanie koncertowego roku, bo działo się mega dużo ;)

0 komentarze:

Prześlij komentarz